EUR/USD - po dotarciu do poziomów 1.3650 – 1.3670, kurs stracił impet do dalszych wzrostów i część inwestorów zdecydowała się pokryć zyskowne długie pozycje, efektem tego była deprecjacja w okolice 1.3550. Okolice 1.3650 mają silną podażową wymowę z dwóch względów. Przede wszystkim jest to poziom lokalnego szczytu z XII 2004 przy cenie 1.3665 -
wykres tygodniowy, jest to także docelowe zniesienie 161.8% zakresu korekty XII 2006 – I 2007. Póki co sprzedający wyznaczyli kolejny punkt styczny z linią 6-tygodniowego trendu wzrostowego, testując przy tym minimum z 23 kwietnia. Dominacja kupujących jest widoczna gołym okiem i to zarówno na wykresie dziennym jak i tygodniowym, dzienny interwał ukazuje jednak zagrożenie mogące być początkiem większej realizacji zysków. Mowa tu o sygnałach płynących z oscylatorów. RSI przełamał linię trendu wzrostowego, po wcześniejszym wyrysowaniu ruchu załamanego. MACD na środowej sesji wygenerował sygnał sprzedaży. Póki co sygnały te należało by jedynie traktować jako ostrzeżenie. Scenariusz spadku na pierwsze zniesienie fibo przy figurze 1.34, zostanie zapewne zrealizowany dopiero w razie przełamania wspomnianej krótkoterminowej linii i zejścia w cenach zamknięcia poniżej ceny 1.3550. Wykres
60min ukazuje nam, że wsparcie przy cenie 1.3540 – 1.3550 pokrywa się także z 38.2% zniesienia Fibonacciego aprecjacji z ostatnich tygodni. Ostatnie dni to oscylacje w zakresie zniżkującego kanału, przy czym piątkowa sesja zakończyła się na poziomie górnego ograniczenia formacji. Krótkoterminowy opór to poziom 1.3620, jego ew. pokonanie otworzyło by drogę do ataku na 1.3670. Przełamanie ceny 1.3550 umożliwiło by przecenę na poziomy kolejnych wsparć, są to 1.3470, 1.34, 1.3350.
USD/CHF - ostatnie dni przyniosły lekkie odreagowanie wcześniejszych spadków dolara. Kurs dotarł do linii trendu spadkowego poprowadzonej po lokalnych szczytach z poprzednich miesięcy. Zwyżka kursu spowodowała wygenerowanie sygnału kupna przez MACD. Najbliższy średnioterminowy opór to okolice 1.2270, wsparcie wyznacza figura 1.20. Nieco więcej informacji dostarcza nam wykres
godzinowy. Widzimy, że kurs od 2 tygodni porusza się w zakresie zwyżkującego kanału, którego dolne ograniczenie w okolicy 1.21 zostało przetestowane na piątkowej sesji. Dodatkową popytową wymową figury 1.21 jest przełamany wcześniej opór, oraz czwartkowe minimum. Odbicie od dolnego ograniczenia formacji otworzyło by drogę do aprecjacji w kierunku 1.22, z kolei wybicie dołem i przełamanie ceny 1.21 umożliwi spadek na 1.20. Początek nowego tygodnia powinien zatem przynieść rozstrzygnięcie.
GBP/USD - świeca doji z 18 kwietnia po nieudanym ataku n figurę 2.01 prawidłowo zapowiedziała chwilowe wyczerpanie się presji kupujących. Realizacja zysków doprowadziła do przełamania w środę 6-tygodniowej stromej linii trendu wzrostowego, co nie jest oczywiście pozytywną oznaką. Niepokoić może także wygenerowany na początku tygodnia sygnał sprzedaży na MACD. Wygląda na to, że spadek kursu może się jeszcze nieco pogłębić i sięgnąć wsparcia w okolicy 1.98. Poziom ten pokrywa się z 38.2% zniesienia Fibonacciego wzrostów 6 III – 18 IV, jest to także lokalny szczyt z początku kwietnia. Z kolei wykres
godzinowy ukazuje nam istotę wsparcia 1.9850. Można powiedzieć, że w krótkim terminie przewaga należy do sprzedających, a pokonanie wspomnianego popytowego poziomu oznaczało by spadek na docelowe zniesienie fibo, zlokalizowane w okolicy 1.9750. Po drodze sprzedający musieli by się oczywiście uporać z figurą 1.98. Najbliższe opory to odpowiednio 1.9950 i 2.0050.
EUR/PLN - krajowa waluta zyskuje na wartości w zasadzie każdego dnia i póki co brak jest oznak mogących świadczyć o zmianie tego stanu rzeczy. Taką oznaką nie jest na pewno przełamanie wsparcia wyznaczonego przez grudniowy dołek z u.r. przy cenie 3.7750. Przewaga sprzedających jest na tyle duża, że nie można wykluczyć w perspektywie kolejnych tygodni deprecjacji w okolice pierwszego docelowego zniesienia Fibonacciego przy cenie 3.6750. Najbliższy opór wyznacza linia dynamicznego trendu spadkowego, na chwilę obecną pokrywająca się z przełamanym wsparciem na poziomie 3.7750. Posiadacze wspólnej waluty nie mogą mieć także powodów do zadowolenia, jeśli weźmiemy pod uwagę sytuację na wykresie
tygodniowym, gdzie w średnim terminie realny okazuje się spadek w okolice 3.50. Wynika to z przełamanego czarną świecą wsparcia, wyznaczonego przez blisko 5-letnie minimum z lutego 2006 przy cenie 3.75. Powstały w połowie kwietnia sygnał sprzedaży na tygodniowym MACD jest w dalszym ciągu aktualny.
USD/PLN - psychologiczny poziom 2.80 nie stanowił jak się okazało większego problemu dla sprzedających i kurs po raz kolejny szybko dotarł do kolejnego wsparcia, tym razem na poziom 2.75. Obecne poziomy są ważne z średnioterminowego punktu widzenia, przebiega tu bowiem dolna linia zniżkującego kanału, który utworzył się na przestrzeni ostatnich 20 miesięcy. Linia ta została co prawda lekko przełamana na piątkowej sesji, jest to jednak już poziom z którego jak najbardziej może nadejść korekcyjne odreagowanie. Ostatnich spadków nie chce już potwierdzać RSI, MACD także powoli zawraca ku górze. Najbliższe opory to figury 2.80, oraz 2.85. Jeśli chodzi o wsparcia, są to poziomy 2.75 i 2.70.
GBP/PLN - kolejny tydzień który przyniósł znaczny spadek wartości funta, co zaowocowało przetestowaniem zeszłorocznych minimów przy figurze 5.47. Wsparcie nie zostało przełamane, a piątkowa świeca pozostawiła względnie długi dolny cień. Na możliwość korekcyjnego odbicia wskazuje RSI, który nie potwierdził nowego cenowego minimum. Najbliższy istotny opór wyznacza przełamane wsparcie przy cenie 5.55. Jeśli jednak sprzedający nie dadzą za wygraną i „pęknie” poziom 5.47, wtedy otwarta zostanie droga do minimów z 2001 r. przy cenie 5.43.
CHF/PLN - także ta para w każdym kolejnym dniu notuje coraz to niższe poziomy. Pierwsze docelowe zniesienie Fibonacciego przy figurze 2.30 zostało już przełamane, tym samym całkiem realny wydaje się scenariusz deprecjacji w kierunku kolejnego, zlokalizowanego w okolicy ceny 2.20. Jeśli jednak spojrzymy na wykres
tygodniowy, zauważymy, że kurs dotarł do dolnego ograniczenia spadkowego kanału w którym porusza się od 2005 r. Wygląda więc na to, że nie możemy również wykluczyć możliwości nadejścia korekty i odbicia kursu od dolnej linii. W takim wypadku za najbliższy średnioterminowy opór należy uznać cenę 2.36. Patrząc z szerszej perspektywy przewaga należy oczywiście do sprzedających, tym samym nieco większe prawdopodobieństwo można przypisać parospadkowemu scenariuszowi. Kryje się za nim przełamanie dolnej linii formacji i deprecjacja w kierunku minimów z 2001 r. przy cenie 2.20.
Tomasz Mączkatomasz.maczka@poczta.fop.pl
Rynek Forex Fop.pl