| Czwartek, 09 września 2010, 252 dzień roku 10:42 Imieniy: Aldony, Jakuba, Sergiusza |
![]() |
|
Informacje » Serwis informacyjny Temat dnia Wiadomości Centrum Prasowe
Komentarze » Futures Akcje Świat Portfele Forex
Społeczność » Kawiarenka Lista dyskusyjna Niusy Ogłoszenia Galeria Ludzie
Na co dzień » Kalendarium Centrum Finansowe Archiwum Katalog WWW Sonda News Letter Notowania Waluty Narzedzia » Analiza techniczna Wyszukiwarki RSS Reklama Dodatki » Poradnik Metastock Lektura Indeksy Spółki giełdowe Biura maklerskie Po godzinach » Z życia Fop.pl Najwieksi Fani |
|
Giełdowy przeplataniec w Europie Wiadomości 07:20:40; 12.06.2010 Wiadomości napływające z amerykańskiej gospodarki wywołały w piątek spore zamieszanie na europejskich parkietach. Ostatecznie większość giełd Starego Kontynentu zakończyła dzień na plusie, choć losy sesji w USA były wówczas nierozstrzygnięte. Nastroje wahały się od euforii w Madrycie do sceptycyzmu we Frankfurcie.
Handel w Europie przebiegał dość spokojnie tylko do godziny 14:30. Wówczas inwestorów mocno zmartwiły dane ze Stanów Zjednoczonych. W maju wartość sprzedaży detalicznej okazała się o 1,1% mniejsza niż przed miesiącem. Dla większości uczestników rynku mogło to być zupełnym zaskoczeniem, bowiem ekonomiści prognozowali wzrosty a rynkowy konsensus mówił o zwyżce rzędu 0,2%. Ta informacja wywołała natychmiastową przecenę akcji. Na giełdy powróciły obawy o przyszłość wzrostu gospodarczego w największej gospodarce świata. W Londynie FTSE100, który wcześniej rósł o ponad 1%, momentalnie znalazł się pod kreską. Podobnie zareagowała giełda w Paryżu. Niemiecki DAX, który już wcześniej spisywał się słabo, zabarwił się dość ciemnym odcieniem purpury, zniżkując o 1%. Ale giełdowi optymiści szybko ruszyli do kontrataku. Zwłaszcza że graczom z Wall Street wcale nie było spieszno do sprzedawania akcji. Indeksy odbiły, zanim jeszcze na rynek dotarły uspokajające dane o większym od prognoz wzroście indeksu nastrojów konsumenckich. Taka kombinacja danych umożliwiła potraktowanie słabej sprzedaży detalicznej jako zdarzenia jednorazowego. Ostatecznie sesja w Europie zakończyła się po myśli posiadaczy akcji. W Londynie FTSE100 zyskał 0,6%, a francuski CAC40 urósł o 1,1%. Nieznacznie pod kreską znalazł się niemiecki DAX. Euforia panowała za to w Madrycie, gdzie indeks IBEX35 drugi dzień z rzędy zwyżkował po blisko 4%. Ton wzrostom nadawał sektor bankowy, który ostatnio nie maił dobrej prasy u inwestorów. Optymizmu nie traci jednak zarząd Banco Santander. Szefowie największego hiszpańskiego banku spodziewają się w tym roku zysków równie wysokich co w poprzednim, i odgrażają się, że skorzystają na kłopotach konkurencji. Notowania Santandera podskoczyły o 7,2%. K.K. Źródło: Bankier.pl Przedrukowano za zgodą Polskiego Portalu Finansowego Bankier.pl
[ Queries Used: 2 ] [ Script Execution Time: 0.0093 ] |
|
|