| Niedziela, 05 września 2010, 248 dzień roku 16:58 Imieniy: Doroty, Justyna, Wawrzyńca |
![]() |
|
Informacje » Serwis informacyjny Temat dnia Wiadomości Centrum Prasowe
Komentarze » Futures Akcje Świat Portfele Forex
Społeczność » Kawiarenka Lista dyskusyjna Niusy Ogłoszenia Galeria Ludzie
Na co dzień » Kalendarium Centrum Finansowe Archiwum Katalog WWW Sonda News Letter Notowania Waluty Narzedzia » Analiza techniczna Wyszukiwarki RSS Reklama Dodatki » Poradnik Metastock Lektura Indeksy Spółki giełdowe Biura maklerskie Po godzinach » Z życia Fop.pl Najwieksi Fani |
|
Niemcy wypowiedziały wojnę inwestorom Wiadomości 03:51:57; 20.05.2010 „W pewnym sensie jest to bitwa pomiędzy politykami i rynkami” – powiedziała niemiecka kanclerz Angela Merkel, komentując nocne decyzje własnego nadzoru finansowego, które doprowadziły do wyprzedaży akcji, surowców i euro. Wczoraj w nocy niemiecki nadzór finansowy okresowo (do 31. marca 2011 roku) zakazał tzw. nagiej krótkiej sprzedaży akcji 10 niemieckich spółek finansowych (głównie banków i ubezpieczycieli). Nad Renem nie można też kupować kontraktów CDS zabezpieczających przed niewypłacalnością krajów strefy euro, jeśli nie posiada się obligacji tychże państw. Nowe restrykcje zostały wprowadzone bez ostrzeżenia i zaczęły obowiązywać od północy. „Zmasowana krótka sprzedaż prowadzi do nadmiernych ruchów cen, co może stanowić zagrożenie dla stabilności całego systemu finansowego” – tak swoją nocną decyzję uzasadnił niemiecki BaFin. Podobne kroki rozważają także inne państwa europejskie, w tym Austria i Belgia. W piątek tej sprawie rozmawiać będą ministrowie finansów strefy euro.
„Sposób, w jaki Niemcy ogłosili te zakazy, jest bardzo nieodpowiedzialny i wpędził wielu uczestników rynku w panikę. Myśleliśmy, że nadzory odrobiły lekcję z września 2008” – komentował Darren Fox, doradca prawny funduszy hegdingowych cytowany przez Bloombega. „To poważna pomyłka natury fundamentalnej i po raz kolejny pokazuje jak niewiele europejscy politycy wiedzą o światowych rynkach finansowych. Podejmują oczywistą próbę kontroli rynków finansowych na całym globie i równocześnie proszą inwestorów o finansowanie swoich rządów” – nie owijał w bawełnę Mark Grant, zarządzający z amerykańskiego Southwest Securities. Inwestorzy mogą odbierać działania polityków jako słabo skoordynowany, ale zmasowany atak na interesy lobby finansowego. Bowiem równolegle amerykańscy senatorzy pracują nad regulacjami, których skutkiem będą niższe zyski w bankach inwestycyjnych. Efekt jest natychmiastowy: wczoraj spadki na Wall Street, a dziś nowe minima kursu EUR/USD, który znalazł się na najniższym poziomie od czterech lat. Giełdy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie dołują po przeszło 2%. Pomimo ograniczeń w krótkiej sprzedaży akcje banków często otwierają listę zniżkujących walorów. W Mediolanie o blisko 6% spadają notowania banku UniCredit, a w Londynie kurs Barclays zniżkuje o 5%. O godzinie 12:45 pod kreską znalazły się też kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy. Futures na S&P500 oraz Nasdaq100 tracą ponad 1%. Z kolei aprecjacja dolara doprowadziła do silnej przeceny surowców przemysłowych: ceny miedzi spadają o 3%, palladu o 6%, a ołowiu o 5%, co prowadzi do spadku notowań spółek wydobywczych. Przy tak nerwowej sytuacji na rynku dziś na Wall Street rządzić będą emocje. Z pewnością mało kto będzie patrzeć na publikowane o godzinie 14:30 dane o inflacji cen detalicznych w Stanach Zjednoczonych. Istotniejszy może okazać się sam poziom indeksów, które po wczorajszych spadkach niebezpiecznie zbliżyły się do minimów z początku miesiąca. Przełamanie tych wsparć może aktywować zlecenia typu stop-loss, generujące dodatkową podaż akcji i wywołując silne spadki. Z drugiej strony obrona majowego dna w połączeniu z jakimiś uspakajającymi wypowiedziami polityków może uratować portfele posiadaczy akcji. K.K. Źródło: Bankier.pl Przedrukowano za zgodą Polskiego Portalu Finansowego Bankier.pl
[ Queries Used: 2 ] [ Script Execution Time: 0.03101 ] |
|
|